Urodziła się 9 maja 1919r w Los Toldos jako jedno z pięciorga nieślubnych dzieci miejscowego polityka Juana Duarte i jego kochanki - kucharki Juany Ibarguren.
Eva miała niezwykle trudne i biedne dzieciństwo, matka porzucona przez kochanka, pracowała ponad siły żeby wychować pięcioro dzieci, które otaczała ogromną czułością. Mimo, że żyli bardzo skromnie, nie narzekali na biedę.
10 grudnia 1945r wyszła za mąż za generała Juana Perona, który wkrótce został prezydentem Argentyny. Bardzo kochała męża i podziwiała jako polityka, ceniła jego wiedzę i doświadczenie. Z zachwytem i dumą słuchała wywodów Perona na temat założeń jego polityki, podjętych reform i zamierzeń doprowadzenia do sprawiedliwego podziału bogactw i polepszenia stosunków między wielkim kapitałem i produkcją a w perspektywie polepszenia warunków życia robotników. Zaangażowała się w działalność społeczną i polityczną. W czasie prezydentury męża ( 1946-55) nieoficjalnie kierowała ministerstwami pracy i zdrowia. Założyła Fundację Pomocy Społecznej Evy Peron. Sama wywodząc się z ludu, będąc wychowana w biedzie walczyła o polepszenie warunków pracy i życia klasy robotniczej, o prawa wyborcze dla kobiet – co nie było łatwe gdyż w tradycyjnym społeczeństwie argentyńskim dominują mężczyźni a rola kobiet sprowadzała się do prowadzenia domu i wychowywania dzieci. Kierowała uwagę męża na inne palące problemy jak bezrobocie, bezdomność, brak emerytur dla ludzi starszych czy rosnącą liczbę młodocianych matek i żebraków. Pod wpływem Perona rząd przyznał ministerialne dotacje, które Eva Peron mogła wykorzystać na zakup ubrań, lekarstw czy żywności dla najbardziej potrzebujących.
Słynęła z organizowanych przez siebie akcji charytatywnych i pomocy poszkodowanym przez los, których darzyła szczególnym uczuciem i szacunkiem i była za to uwielbiana i podziwiana przez naród.
Porywające przemówienia, które wygłaszała oraz demokratyczne przekonania zyskały jej i jej mężowi olbrzymią popularność. Przeciwnika miała tylko w armii, która w 1951r udaremniła jej starania o stanowisko wiceprezydenta.
Gdy w 1952r zmarła na raka naród okrył się żałobą a tysiące ludzi oddało jej hołd. Żałoba narodowa trwała 14 dni.
Po śmierci Evity reżim jej męża stracił na popularności.